Co tu można znaleść? Przede wszystkim cytaty z Jana Słomki, konkretnie z rewelacyjnych "Pamiętników Włościanina". Czytając je patrzmy nie tylko na to, czego możemy się nauczyć, ale też ile rzeczy się nie zmieniło i jak skutecznie możemy sobie radzić z codziennymi problemami, korzystając z doświadczeń przodków.

Strony rodzinne

Wie? moja rodzinna Dzików le?y nad Wis?? w powiecie tarnobrzeskim, tu? pod Tarnobrzegiem, przy granicy b. Królestwa Polskiego, rozci?ga si? na wzgórzu i odznacza si? ?adnem po?o?eniem. Sk?ada si? obecnie z gminy obsiad?ej w znacznej wi?kszo?ci przez w?o?cian, w?ród których mieszkaj? rzemie?lnicy, a tak?e pomocnicy kancelaryjni i urz?dnicy, zatrudnieni w Tarnobrzegu, — i z obszaru dworskiego, nale??cego do hrabiów Tarnowskich. Powierzchnia gruntów w gminie wynosi 439 ha, dworskich 729 ha, razem wi?c 1168 ha. Urodzi?em si? tu dnia 22 czerwca 1842 r.; w rodze?stwie, sk?adaj?cym si? z trzech braci i tylu? sióstr, by?em najstarszy. Rodzina moja, tak z ojca, jak i z matki, by?a zwyczajn? ch?opsk? rodzin?, ?yli, jak inni w owych czasach, — nikt w ca?ej naszej du?ej rodzinie nie umia? wówczas pisa? ani czyta?. Ojciec mój Józef pochodzi? z b. Królestwa Polskiego, ze wsi Radow??a. Przyszed? stamt?d do Galicji z dwoma jeszcze bra?mi, uciekaj?c przed s?u?b? w wojsku rosyjskiem, któr? po upadku powstania w r. 1831 trzeba by?o odbywa? w g??bokich krajach rosyjskich przez d?ugie lata. Radow?? le?y niedaleko Dzikowa po drugiej stronie Wis?y, nale?y za? do parafji koprzywnickiej w powiecie sandomierskim. By?o tam dawniej wszystkiego o?miu gospodarzy, maj?cych niedu?e grunta, mniej wi?cej pi?ciomorgowe, z których odrabiali pa?szczyzn? w miejscowym folwarku. Jednym z tych o?miu gospodarzy by? mój dziadek Walenty, który ?y? przesz?o 80 lat, a mia? sze?ciu synów i córk?. Z tych trzej starsi, to jest mój ojciec ze starszym bratem Janem i m?odszym Jackiem, przeszli — jak powy?ej powiedzia?em — na t? stron? Wis?y i tu si? osiedlili, m?odsi za?: Feliks, Piotr, Walenty i Marja pozostali za Wis?? i jest tam po nich druga po?owa rodziny po wsiach: Radow??u, So?niczanach, ?ukowcu i Krzcinie.1 Na ojcowi?nie w Radow??u zosta? stryj Feliks, a wszyscy inni po?enili si? na gospodarstwa, wynosz?ce po kilka morgów. Najd?u?ej z moich stryjów ?yj?cy Piotr umar? dopiero w r. 1909, do?ywszy 88 lat. Na pi?? lat przed ?mierci? odwiedzi? mi? jeszcze w Dzikowie i by? jeszcze tak krzepki, ?e ca?a drog? z So?niczan i z powrotem (przez komor? graniczn? w Sandomierzu), wynosz?c? oko?o czterech mil, odby? pieszo. Mówi?, ?e nogi ma jeszcze lekkie, i chód go nie m?czy?. Ojciec mój o?eni? si? w Dzikowie na gospodarstwo, które wówczas za pa?szczyzny stanowi?o sze?ciomorgow? zagrod? (Nr. domu 25) i wed?ug prawa przesz?o z czasem na moj? matk?, Jadwig? z Gierczyków. M?odsza siostra matki wydan? zosta?a na kmiece gospodarstwo 18-morgowe i wed?ug ówczesnego zwyczaju otrzyma?a wiano w inwentarzu ?ywym i sprz?tach domowych. Wi?cej potomstwa po Gierczykach nie by?o.

OK. Tyle S?omka w Pami?tnikach, a co sami mo?emy powiedzie? o naszych stronach dzieci?stwa? Gdzie ta ósemka rodze?stwa? Gdzie pi?kne domy drewniane, szeroko nad b??kitn? Wis?? rozci?gnione. Gdzie pagórki le?ne i stepy zielone? Od czego? trzeba zacz?? i na czym? trzeba sko?czy?. Chyba ju? do??...