Co tu można znaleść? Przede wszystkim cytaty z Jana Słomki, konkretnie z rewelacyjnych "Pamiętników Włościanina". Czytając je patrzmy nie tylko na to, czego możemy się nauczyć, ale też ile rzeczy się nie zmieniło i jak skutecznie możemy sobie radzić z codziennymi problemami, korzystając z doświadczeń przodków.

Domy jednorodzinne

OK. Zobaczmy teraz co pisał guru Słomka na temat budownictwa mieszkalnego. Wiele się zmieniło od tamtych czasów, z indywidualnych zabudowań, na które było stać nawet niezbyt zamożnych, przeszliśmy do mrówkowcór. Zwraca uwagę wykorzystanie surowych materiałów, czyli nieobrobionego drewna, gliny i słomy. To ostatnie rozwiązanie, jak widać jest odporne na ogień, skoro było stosowane do produkcji pieców.

Dom mieszkalny gospodarza czy komornika składał się z jednej tylko izby mieszkalnej, przytem z dużej sieni i komory, a gospodarz posiadał nadto stajnie na konie, krowy, świnie i stodołę.
Wszystkie zabudowania włościańskie wznoszone były z drzewa okrągłego, tak, jak rosło w lesie, mało co ociosanego. Węgły wystawały prawie na pół metra, tak że gdy później drzewo zdrożało, to węgły te obrzynano na opał, a niektórzy robili to celem nadania domowi zgrabniejszego wyglądu.

Strony rodzinne

Wieś moja rodzinna Dzików leży nad Wisłą w powiecie tarnobrzeskim, tuż pod Tarnobrzegiem, przy granicy b. Królestwa Polskiego, rozciąga się na wzgórzu i odznacza się ładnem położeniem. Składa się obecnie z gminy obsiadłej w znacznej większości przez włościan, wśród których mieszkają rzemieślnicy, a także pomocnicy kancelaryjni i urzędnicy, zatrudnieni w Tarnobrzegu, — i z obszaru dworskiego, należącego do hrabiów Tarnowskich. Powierzchnia gruntów w gminie wynosi 439 ha, dworskich 729 ha, razem więc 1168 ha. Urodziłem się tu dnia 22 czerwca 1842 r.; w rodzeństwie, składającym się z trzech braci i tyluż sióstr, byłem najstarszy. Rodzina moja, tak z ojca, jak i z matki, była zwyczajną chłopską rodziną, żyli, jak inni w owych czasach, — nikt w całej naszej dużej rodzinie nie umiał wówczas pisać ani czytać.

Domy drewniane

Kto chce mieszkać w betonowym bunkrze? Obłóżmy go jeszcze miłym styropianem, okręćmy w folię i obijmy płytą OSB wydzielającą formaldechyd! No i oczywiście okna z PCV. Dobrze że szyb z plastiku zrobić się nie da.

Ceny materiałów budowlanych lecą w kosmos, podobnie ceny robocizny, a mimo to brakuje nawet cementu i wełny mineralnej. Producenci wykupują coraz większe kampanie w czasopiśmie na M, wmawiając nam, że budować trzeba na 150 lat z drogich i sztucznych materiałów.

Wierzyć się nie chce, że przez tysiące lat ludzie mieli gdzie mieszkać i z czego budować. Kto zdaje sobie sprawę, że nawet dziś 30% budynków mieszkalnych to domy z gliny? Popularne kiedyś domy drewniane stały się na tyle drogie, że nie każdego na nie stać. W tej sytuacji mode staje się przenoszenie domów z bali i podobne rozwiązania. Wybierzmy naturalne materiały budowlane gdzie tylko się da. Budujmy schody drewniane, montujmy okna drewniane, a wewnatrz wstawmy meble z drewna.

Ważne są nie tylko aspekty ekonomiczne, ale również ekologiczne. Naturalne materiały nie zanieczyszczają środowiska w czasie produkcji, nie stanowią problemu po zakończeniu użytkowania, a sama produkcja nie generuje szkodliwych odpadów i zanieczyszczeń środowiska.
<< Start < Poprzednie [4 / 4] Następne > Koniec >>